Napisane przez: kapuczino | maj 8, 2006

piatek, sobota, niedziela;)

W piatek byłam z K na super imprezie u JUstynki. Jak było?.jak to na imprezie. Sympatycznie, wesoło, bardzo bardzo smiesznie, babelkowo. Wspomniec musze rowniez o kuchennych staraniach justyny. Wszystko musialo byc dobre bowiem o godzinie 3 nad ranem mialam juz do wyboru tylko paluszki:) natancowalam sie straszliwie czego wynikiem byl strasnzy bol kregoslupa.No, ale czego sie nie robi dla solenizantow:P

W sobote caly dzien spedzilam w łozku z powodu bezczynnosci i niesamowitego lenia. czasem fajnie pobyc caly dzien w pizamie i nie robic kompletnie nic. dzieki temu nadrobilam wszystkie serial i konkursy… i oczywiscie poprawilam swoje relacje z misiem:)

W niedziele udałam sie do rodziców na kaszuby aby poodychac swiezym powietrzem i poopalac sie na sloneczku. Co w zasadzie skonczylo sie 10 km spacerkiem od ktorego dzisiejszego dnia mam niemilosierne zakwasy! Mimo wszystko nie zaluje bo poznalismy nowe kaszubskie trasy. Teraz wiem gdzie moge wybrac sie na wspanialy, intymno- romantyczny piknik:)tym razem samochodem…:)


Odpowiedzi

  1. zgadzam sie!:) dla zaintreseowanych moge powiedziec ze zmontowałem okolo 10 min filmu z tej imprezki… zajmuje to teraz 2giga… bez kompresji w najlepszej jakosci…
    salatka byla bardzo dobra Justyno:)
    szkoda tylko ze pieska w domq nie bylo :P

  2. Ty…odbija sie pileczke,a nie paleczke ;)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie